|
|
| Autor |
Wiadomość |
|
arivald
|
Napisane: 3:59, poniedziałek 27.10.2008 | Tytuł: |
|
Dołączył(a): 1.12.2003
Skąd: Legionowo
|
Odpowiem za Tomcia - nie jest działaczem Samorządu.
Tomasz Jaśkowski napisał(a): Czy wiesz o tym, że Rada Samorządu ma np. możliwość decydowania o podjęciu akcji protestacyjnej? A czy do czegoś takiego są zdolni ludzie, którzy uważają, że członkostwo w Radzie ma marginalne znaczenie? Uważam, że nie i że nie powinniśmy tam takich ludzi wybierać. Litości, takiego argumentu nie powinniście w ogóle podnosić. Jeśli chce się coś osiągnąć to nie mówi się o akcji protestacyjnej tylko działa się że tak brzydko powiem, konstruktywnie. Tomasz Jaśkowski napisał(a): Tutaj masz przypadek, kiedy ludzie, którym "sytuacja się nie podoba" startują do Rady Samorządu i do Rady Kolegium, więc co zrobisz: skreślisz to samo nazwisko, które pojawiało się na karcie do głosowania, a później na liście członków Rady od np. kilku lat? Nie zagłosuję. Bo nie mogę. Tomasz Jaśkowski napisał(a): Czy wpływ na uczelnię osób będących członkami Rady Samorządu / Rady Kolegium jest naprawdę zerowy? W takim razie do czego zostały powołane te organy? Do organizacji imprez masowych, do jedzenia pizzy opłacanej z funduszy przeznaczonych na funkcjonowanie organizacji studenckich oraz do stania na standzie na Auli Spadochronowej i rozdawania bilecików na imprezki (żeby nie było, nie mam nic przeciw imprezom, bo to część życia studenckiego, ale kandyduję do RS nie po to, żeby imprezować)? Nie, to robią komisje. W komisjach może działać każdy. Nie trzeba do tego kandydować. Rada wybiera przewodniczącego i akceptuje zarząd. I to z grubsza tyle.[/quote] Tomasz Jaśkowski napisał(a): Arivald: uważam, że właśnie ludzie z takimi poglądami i tak aktywni, jak Ty, powinni zasiadać w Radzie i w Senacie.
Too late, niestety.
Co do ostatniego - obecni senatorzy wiele razy w ciągu roku się nie sprawdzili. Jeszcze raz powtórzę - często w trakcie studiów słyszałem od wykładowców - "a gdzie byli Wasi przedstawiciele w Senacie?" Jeśli tym "samorządowym" się nie chce, to mamy rok czekać, aż komuś się zachce?
Spróbuję to co mówię od paru postów ująć jeszcze inaczej. Nie dyskutujmy, czy Senat jest ważny czy nie. Bo jest. Nie dyskutujmy czy da się zasugerować zmiany lub zwrócić uwagę na zdanie studentów bez Senatu. Bo się po prostu nie da. Znaczy chyba że macie możliwość zdobycia tylu miejsc w radzie że sami sobie wybierzecie przewodniczącego lub będziecie na tyle silni, że trzeba się będzie z Wami liczyć. A to się nie stanie.
Ja rozumiem, że tu może działać pewna obawa. Zrobiliśmy ten krok, kandydujemy, ale krok po kroczku, na razie SS, Senat to za dużo, odpowiedzialność, trzeba być kimś, znać się na uczelni, może później. Mówię Wam - nie. Jeśli postanowiliście na serio coś dla uczelni i studentów zrobić, to Senat jest odpowiednim miejscem. Trzeba być przekonanym, że to nie są za wysokie progi (bo najzwyczajniej nie są), wierzyć w siebie (bez tego to odechce się po miesiącu), mieć czas, ochotę na działanie na dwie strony (w Senacie ale i kontakt z "szarymi studentami") no i potrzeba pracowitości nawet mimo zniechęcenia. Jeśli naprawdę się chce coś zrobić, to te rzeczy musi się mieć. Nie ma tu żadnych stopni wtajemniczenia.
Jeszcze raz - ja rozumiem opory i obawy. Ale ja już wiem, że były bezsensowne. Uczcie się na doświadczeniach innych, zamiast jak poprzednicy po fakcie myśleć, że coś by się zrobiło inaczej.
Nie mówię, że uświadamianie, skłanianie i napominanie okazały się nieskuteczne. Mówię, że to jest to, co mogę zrobić, zważywszy mój status na uczelni. Wy możecie więcej.
I to nie jest tak, że istnieje magiczny sposób na zaktywizowanie narzekających. To tak jak w życiu - miliony ludzi wyraża zdanie o tym co trzeba zrobić w państwie, a garstka ludzi się zbiera i postanawia wcielić te pomysły w życie. Narzekający chcą być usłyszani, aktywni słyszą "głos ludu" i działają w jego interesie. Albo swoim własnym, ale to już inna bajka.
|
|
Memory is immortality of a sort. In the night, when the wind dies and silence rules the place of glittering stone, I remember. And they all live again. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
frozzer
|
Napisane: 9:31, poniedziałek 27.10.2008 | Tytuł: |
|
Dołączył(a): 7.02.2007
|
arivald napisał(a): frozzer napisał(a): Senat NIE wpłynie na rozwiązania w WD - to nie ta liga. SS może to zrobić. Oświeć mnie - kto uchwaliłby zmiany w WD, wprowadzające tam na przykład wybory lektoratów. Podpowiem, zaczyna się na S. To było pytanie retoryczne. Ale ja coś Ci pokażę. Jeszcze w tamtym semestrze opracowałem system zwiększający wydajność przenosin między grupami, a także system usprawienia deklaracji i otwierania przedmiotow, ktorym w I etapie braklo minimum (a takowe by w II osiagnely). Rozmawialem o tym z SS, i co ? Podpowiem:trzy litery, zaczyna się na N Uprzedzając pytanie: co miał zrobić SS? Tylko okazać wsparcie w CI (bo podobno im sie podobalo). Co zrobiłem? Poszedłem do CI właściwie sam (tzn proba "poinformowania" CI o moim projekcie była kiepska, więc pojawiłem się jak zaczęli szukać pracowników i przedstawiłem swój projekt). Jaki z tego wniosek? W przyszłości chciałbym aby jednak SS robił coś jak ktoś chce "być członkiem SS nie będąc w Radzie". Cytuj: Nie dyskutujmy, czy Senat jest ważny czy nie. Bo jest. z tym nie dyskutuję. Zgodzę się i z tym: Cytuj: Ja rozumiem, że tu może działać pewna obawa. Zrobiliśmy ten krok, kandydujemy, ale krok po kroczku, na razie SS, Senat to za dużo, odpowiedzialność, trzeba być kimś, znać się na uczelni, może później. Fakt jednak faktem pozostaje, że mnie zawiódł SS, bo co, miałem ze swoją sprawą iść do każdego senatora? I wracamy do problemu braku komunikacji między Radą, Senatorami, a nawet studentami. Cytuj: I to nie jest tak, że istnieje magiczny sposób na zaktywizowanie narzekających. To tak jak w życiu - miliony ludzi wyraża zdanie o tym co trzeba zrobić w państwie, a garstka ludzi się zbiera i postanawia wcielić te pomysły w życie. Narzekający chcą być usłyszani, aktywni słyszą "głos ludu" i działają w jego interesie. Albo swoim własnym, ale to już inna bajka.
dlatego chcemy jawności działania przedstawicieli, a także wprowadzenia platformy kontaktu po wyborach (wspomniane wcześniej i na stronie). A co do aktywizacji - pierwsza zasada: nie niszczyć inicjatyw, tylko wspierać.
|
|
Mariusz Kostka Przewodniczący Komisji Stypendialnej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
tomcio
|
Napisane: 10:58, poniedziałek 27.10.2008 | Tytuł: |
|
Dołączył(a): 26.11.2003
|
Tomasz Jaśkowski napisał(a): tomcio napisał(a): O jejuniu. Napisałeś same nic nie znaczące hasła. :) Przecież kompletnie ma się to nijak do tego, co napisałem, poza potwierdzeniem ostatniego zdania. Może jednak obecny skład Samorządu nie jest taki zły. :) Po pierwsze, jako jeden z "działaczy Samorządu" powinieneś propagować pogląd, że "wszyscy studenci są w Samorządzie" :wink: Chyba że się mylę i nie masz nic wspólnego z SS? Daj znać, jeśli się mylę. To przeproszę :) Co do stwierdzenia, że są to nic nie znaczące hasła - może dla Ciebie. Ja w nie wierzę. Problem polega na tym, że im więcej będzie ludzi takich jak Ty (nie wierzących w możliwość zmian będąc zwykłym studentem, czy działaczem SS, nie będąc jednocześnie w Senacie), tym mniejszy w rzeczywistości będzie wpływ zwykłych studentów (i studentek) na uczelnię. Czy wiesz o tym, że Rada Samorządu ma np. możliwość decydowania o podjęciu akcji protestacyjnej? A czy do czegoś takiego są zdolni ludzie, którzy uważają, że członkostwo w Radzie ma marginalne znaczenie? Uważam, że nie i że nie powinniśmy tam takich ludzi wybierać.
To przeproś, choć nie wiem w sumie za co - wystarczyło zapytać i się dowiedzieć.
Przepraszam, ale reszta niebezpiecznie zdąża w lanie wody i dyskusje, gdzie postawić przecinek, a jednocześnie zupełnie odchodzi od tego, o czym pisałem, więc moje chwilowe zainteresowanie tym wątkiem się kończy. :)
|
|
"i'm gonna kick the darkness till it bleeds daylight" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
arivald
|
Napisane: 11:35, poniedziałek 27.10.2008 | Tytuł: |
|
Dołączył(a): 1.12.2003
Skąd: Legionowo
|
|
Frozzer ---> Ale wszystko o czym piszesz potwierdza tylko, że Wasze działania nie wystarczą, żeby cos zmienić. Nawet jesli Wam się uda (bo mam wrażenie, że zapominacie o tym - sam fakt kandydowania nie oznacza bycia wybranym). Skoro SS się tak bardzo nie spisuje, nie słucha mądrych pomysłów, jest na nie, to tak jak się nic nie zmieni z zewnątrz, tak samo nie da się mając tylko 3 członków rady.
I nie, to nie jest niszczenie inicjatyw. To jest krytyczna ocena. Niszczenie inicjatyw to jest stwierdzenie, że inicjatywa jest głupia bo tak. I się do niczego nie nadaje. A przy wszelakich pomysłach i takie reakcje, poza obojętnością, mogą Was spotkać. Czas się przygotować psychicznie. I nie obruszaj się tak na mnie, bo jestem do Was życzliwie nastawiony.
|
|
Memory is immortality of a sort. In the night, when the wind dies and silence rules the place of glittering stone, I remember. And they all live again. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
frozzer
|
Napisane: 13:06, poniedziałek 27.10.2008 | Tytuł: |
|
Dołączył(a): 7.02.2007
|
@Arivald: ani przez chwilę nie uznałem, że już jestem wybrany, w końcu zdecydowanie preferuję wysoką świadomość studentów, odpowiedzialność za losy uczelni, >70% udział w wyborach. Gdyby SS spełniał nadzieje jakie w nim pokładałem to na 99% bym nie kandydował, bo na co mi byłyby dodatkowe obowiązki?
Nigdy też nie twierdziłem, że 2-3 osoby są w stanie zmienić rzeczywistość, ale czasem potrzeba tzw. impulsu. Nie wiem czy uczestniczysz w jakichś imprezach sportowych (meczach), ale takich z wielotysięczną widownią. Przecież to nie cały stadion inicjuje okrzyk, tylko jedna-dwie-trzy osoby. Zaraz będzie, że leję wodę. Może i tak. Ale jeśli nawet nie dostanę się, to mam zamiar tym razem dość skrupulatnie przyglądać się pracy SS i ją rozliczyć (rotfl zabrzmiało jak "gabinet cieni"). A moje propozycje, skoro SS nie będzie zainteresowany, przepuszczę przez forum, senatorów, CI, dziekanat, wykładowców czy jakąkolwiek grupę wpływów.
Cytuj: I nie, to nie jest niszczenie inicjatyw. To jest krytyczna ocena. Niszczenie inicjatyw to jest stwierdzenie, że inicjatywa jest głupia bo tak. I się do niczego nie nadaje. A przy wszelakich pomysłach i takie reakcje, poza obojętnością, mogą Was spotkać. Czas się przygotować psychicznie. I nie obruszaj się tak na mnie, bo jestem do Was życzliwie nastawiony.
zdecydowanie się z tobą zgadzam. Ale niechęć dalszej dyskusji o inicjatywie, poparcia jej lub pokazania co z nią jest nie tak, to chyba nie tędy droga. Ja też Cię lubię, bo wiem jak ciężka jest praca Admina Forum i wywiązujesz się z niej bardzo dobrze (dobra starczy słodzenia  ). Dlatego bynajmniej się nie obruszam (choć czasem zbyt dużo cynizmu jest niewskazane).
Wróćmy do inicjatywy: po tym jak SS "był bezradny" poszedłem do CI. Nie raz, nie dwa. A końcu trafiłem na kogoś, kto chciał wysłuchać co mam do powiedzenia, pokazał co jest możliwe, a co nie, gdzie jest problem, a gdzie tylko brak czasu/dobrej woli. I to jest chyba dobre podejście. Nie twierdzę, że moje pomysły choć w części są super-hiper-cudowne, ale dopóki nikt tego nie zweryfikuje, to tak naprawdę zostaną tylko na papierze.
I na sam koniec APEL do wszystkich: Pójdźcie do wyborów i później rozliczcie waszych wybrańców z "kiełbasy wyborczej". Nie mówię: głosujcie na nas, my tylko przedstawiliśmy nasze poglądy na niektóre sprawy, ale nie głosujcie dlatego, bo: znajomy, nazwisko, polecony czy z jakiegoś innego nieracjonalnego powodu.
|
|
Mariusz Kostka Przewodniczący Komisji Stypendialnej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
arivald
|
Napisane: 13:19, poniedziałek 27.10.2008 | Tytuł: |
|
Dołączył(a): 1.12.2003
Skąd: Legionowo
|
frozzer napisał(a): Ale niechęć dalszej dyskusji o inicjatywie, poparcia jej lub pokazania co z nią jest nie tak, to chyba nie tędy droga. Ja też Cię lubię, bo wiem jak ciężka jest praca Admina Forum i wywiązujesz się z niej bardzo dobrze (dobra starczy słodzenia  ). Dlatego bynajmniej się nie obruszam (choć czasem zbyt dużo cynizmu jest niewskazane).
Nie ma takiej niechęci. Powtarzam tylko, że zrobiliście krok za mało, trochę szkoda. Ciągle mam nadzieję na senatora, który będzie odbierał maile, przyplinuje niekorzystnych ustaleń, wypromuje jakoś dobre pomysły - słowem będzie spełniał swoje obowiązki. Może w tym roku się taki trafi, ale niestety nie od Was.
Co do Waszej inicjatywy, to życzę Wam wielu głosów. Mam tylko świadomość, że nie wszystko z ogłaszanych rzeczy będziecie w stanie zrobić. No ale nic, dobre choć trochę. Jeśli faktycznie będziecie tacy aktywni i komunikatywni, jak zapowiadacie, to już będzie dużo.
A cynizm to moja nieodłączna cecha, najczęściej jednak jest przyjazny. ![Krzywy :]](./images/smilies/gg_krzywy.gif)
|
|
Memory is immortality of a sort. In the night, when the wind dies and silence rules the place of glittering stone, I remember. And they all live again. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
frozzer
|
Napisane: 19:06, poniedziałek 27.10.2008 | Tytuł: |
|
Dołączył(a): 7.02.2007
|
jeśli zajdzie taka potrzeba, to za rok znajdziesz mnie na liście do Senatu  W końcu wszystko da się naprawić.
|
|
Mariusz Kostka Przewodniczący Komisji Stypendialnej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Andrzej Szczawiński
|
Napisane: 22:07, środa 29.10.2008 | Tytuł: |
|
Dołączył(a): 18.03.2006
|
Witajcie,
pobieżnie przeczytałem dopiero pierwsze 1,5 strony, ale mam parę komentarzy:
1. Wybór przedmiotów wg średniej czy kto pierwszy? Nie istnieje oczywista odpowiedź na to pytanie, więc uznaliśmy, że najlepiej pogodzić interesy osób z wysokimi średnimi, którzy powinni zostać nagrodzeni za wyniki w nauce (I etap deklaracji) z interesami osób, którym również należy się dostęp do najlepszych wykładowców (kto pierwszy... II etap). Hybryda.
2. Projekt elektronicznego obiegu pism pojawił się w Samorządzie jak byłem na I roku. Wypracowane konkretne procedury, kosztorysy potrzebnego do zakupienia sprzętu, słowem: wszystko. Postaram się odszukać ten projekt i udostępnić zainteresowanym. Wszystko rozbiło się na wielkiej skale w postaci naszej administracji, która w zdecydowanej większości nie jest w stanie sobie poradzić z obsługą takiego systemu.
3. Osoba biegła z IT na pewno przyda się do rozmów z CI. W dniu dzisiejszym, jak słyszę, że się nie da, bo (tutaj masa dziwnych sformułowań, o których nie mam pojęcia), to uznaję, że rzeczywiście się nie da. Tak samo mają Dziekani, którzy również nie rozumieją i wprowadzenie osoby biegłej uzyska ich ogromne poparcie i aprobatę.
4. Współpracę z SKNem Informatyki udało się w tym roku chociaż trochę odświeżyć i mieliśmy kilka wspólnych projektów (w tym przygotowany przez SKNI program nauczania WGiD). Mam nadzieję, że nowe władze Samorządu tę współpracę będą kontynuowały.
5. Ordynacja wyborcza:
Cytuj: wygląda jakby SS chciał utrzymać władzę i jak najmniej ludzi informować, ze są wybory. Informacja o zapisach pojawiła się chyba między 5-10 października, zapisy 7 dni, kampania wyborcza 6 dni. Dla mnie zal.pl.
W tym roku (chyba pierwszy raz w historii) Okręgowa Komisja Wyborcza składa się z przedstawicieli Samorządu, Magla, NZSu i ZSP, czyli wszystkich największych organizacji na SGH, właśnie w celu uniknięcia 'wyglądania', że ktoś sobie ustawia wybory. Dopiero teraz widzę, że brakowało przedstawiciela Forum.
Ordynacje oczywiście można zmienić w Regulaminie Samorządu Studentów - do przemyślenia, jednak jest mi ciężko uwierzyć, że termin wyborów do Rady Samorządu zaskoczył studenta III roku, zwłaszcza, że ta kwestia również jest uregulowana w Regulaminie.
Podsumowując: jestem dużym propagatorem aktywności i każde konstruktywne głosy krytyki uważam za cenne, zatem uczestnictwo osób z forum w pracach Rady na pewno takie będzie. Przez ten rok przekonałem się, że zmiany (nawet te bezwarunkowo dobre dla studentów i profesorów - vide skrzynki sgh z enginem gmaila) są bardzo ciężkie do realizacji, więc tym bardziej ciesze się, że są ludzie którym chce się powalczyć. Utożsamiam się w bólach
Obiecuje przeczytać temat do końca po końcu kadencji.
Pozdrawiam
Andrzej Szczawiński
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
frozzer
|
Napisane: 23:21, środa 29.10.2008 | Tytuł: |
|
Dołączył(a): 7.02.2007
|
|
Ad. 1 Nie wspomniałem ani razu o "wg średniej" w drugim etapie, bo tak samo jak Ty uważam, ze każdy powinien mieć dostęp. Ale podejście "kto pierwszy..." (z mojego "informatycznego" punktu widzenia) jest złe dla systemu. Myślę, że wspólnie (studenci) jesteśmy w stanie opracować lepsze założenia - poczynając od wspomnianych nowych grup na życzenie wykładowcy lub automatycznie tworzonych (never mind). Obecny system nie pozwala np. przepisać się między grupami, nawet jak byłaby wymiana (A do B i B do A). A system "kto pierwszy..." nie faworyzuje tych "z niższą średnią", ale tych, którym dopisze szczęście, więc równie dobrze mogłoby być losowanie (tzn np dlaczego ktoś ma rezygnować z wykładu/ćwiczeń żeby 2h próbować się zalogować?).
Ad. 2 Mam nadzieję, że będzie można zobaczyć
Ad. 3 W informatyce (i w CI) nie ma rzeczy niemożliwych, ale często brak jest ludzi, czasu i chęci (tych dwóch pierwszych AFAIK brakuje w CI)
Ad. 4 Podzielam nadzieję i może uda się jeszcze inne koła zachęcić do jakiejś formy współpracy.
Ad. 5 Bynajmniej nie chciałem rzucać pomówień (ani tym bardziej twierdzić, że wybory są fałszowane), ale naprawdę hmmm trochę więcej kampanii by nie zaszkodziło, nawet dla samej frekwencji byłoby wg mnie warto.
Pozdrawiam
Mariusz Kostka
|
|
Mariusz Kostka Przewodniczący Komisji Stypendialnej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|