|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
|
arivald
|
Napisane: 11:33, piątek 2.07.2010 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 1.12.2003
Skąd: Legionowo
|
|
Steven Erikson "Bramy Domu Umarłych". Jedna z kilku najlepszych książek fantasy, jaką czytałem, mogąca równać się jedynie z niektórymi tomami "Czarnej Kompanii". Przy poprzednim tomie mówiłem, że jest świetnie, ale sprawia wrażenie po prostu długiego wstępu. Miałem trochę racji, bo dopiero teraz Erikson pokazał, co to znaczy rozmach. Nie chodzi nawet o długość książki, ale o liczbę i dogłębność wątków, o zakres przestrzenny i czasowy, a głównie o podejście do gatunku. To jest naprawdę poważna fantastyka. Nie chodzi mi brak humoru, tego jest sporo (Iskaral Krost choćby), niektórych scenek nie powstydziłby się Pratchett (a że wiemy, że to nie parodia, tym bardziej robi to wrażenie). Chodzi o to, że to powieść fantastyczna tak blisko rzeczywistości, jak to możliwe. Tu bohater, który ginie nagle i bezsensownie nie ożyje po 10 stronach tylko dlatego, że tak bardzo go lubimy. Tu ocalenie przychodzi za późno lub w ogóle go nie ma. A przede wszystkim tu ludzie są jak... ludzie - bohaterscy, ofiarni, ale i mściwi, brutalni i przerażający w swoim okrucieństwie. To książka, której nie czyta się ot tak, do kanapki, to książka która potrafi dać po głowie i zmusić do całkowitego skupienia.
Do tego autor wysoko ceni sobie inteligencję czytelnika, bo zostawia gdzieniegdzie pojedyncze skrawki wyjaśnień, zebranie ich do kupy zostawiając czytelnikowi. Co jeszcze lepsze, wydaje się, że kolejne pasujące elementy dostaniemy za kilka tomów. Nie wiem jak inni w tym miejscu, ale ja zacząłem robić notatki.
Cóż innego mógłbym dać, jak nie 6/6.
|
|
Memory is immortality of a sort. In the night, when the wind dies and silence rules the place of glittering stone, I remember. And they all live again. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Piechu
|
Napisane: 10:24, wtorek 17.08.2010 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 16.08.2006
Skąd: Lyck, Ostpreußen
|
|
Jak Waszym zdaniem powieść pt. "Roland" plasuje się na tle całej twórczości Kinga? Jakiś czas temu zacząłem to czytać, ale nie mogłem dobrnąć do końca i jakoś się zraziłem. Może niesłusznie? Jest to dla mnie o tyle dziwne, że ludzie generalnie lubią Kinga, a i mi takie klimaty odpowiadają, ale ten "Roland" był dla mnie zupełnie niestrawny...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
arivald
|
Napisane: 11:26, wtorek 17.08.2010 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 1.12.2003
Skąd: Legionowo
|
|
"Rolanda" akurat nie czytałem, ale wiem, że cała "Mroczna Wieża" jest zupełnie do większości Kingowskich książek niepodobna. A i reakcje wzbudza bardzo skrajne.
|
|
Memory is immortality of a sort. In the night, when the wind dies and silence rules the place of glittering stone, I remember. And they all live again. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Piechu
|
Napisane: 11:28, wtorek 17.08.2010 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 16.08.2006
Skąd: Lyck, Ostpreußen
|
|
Aha. No to może spróbuję jeszcze coś z mainstreamu, jak mi się znowu nie spodoba to sobie daruję.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
tomcio
|
Napisane: 11:35, wtorek 17.08.2010 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 26.11.2003
|
|
U mnie i mainstream wzbudzał różne reakcje. Ciekawe, jak by to było po 10 latach wrócić.
|
|
"i'm gonna kick the darkness till it bleeds daylight" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
asmoeth
|
Napisane: 22:48, wtorek 17.08.2010 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 30.05.2005
Skąd: Cień Jasnej Góry
|
Piechu napisał(a): Jak Waszym zdaniem powieść pt. "Roland" plasuje się na tle całej twórczości Kinga? Jakiś czas temu zacząłem to czytać, ale nie mogłem dobrnąć do końca i jakoś się zraziłem. Może niesłusznie? Jest to dla mnie o tyle dziwne, że ludzie generalnie lubią Kinga, a i mi takie klimaty odpowiadają, ale ten "Roland" był dla mnie zupełnie niestrawny... Ja przeczytałem "Rolanda", ale nie zachwycił mnie. Fajny klimat, niezły główny bohater, ale akcja tak się ślimaczyła, że miałem ochotę rzucić to w pewnym momencie w diabły. Przymierzam się do drugiej części.
|
Wyślijmy Lema w kosmos! Głosowanie (II tura) trwa do końca września. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
lysypinwgwin
|
Napisane: 12:39, środa 18.08.2010 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 23.01.2009
Skąd: Bielany
|
|
Ja tez przez Rolanda nie dalem rady przebrnac, chociaz pamietam, ze klimat i nastroj King budowal dosc udanie, tyle ze fabula jakos mnie nie zaciekawila.
|
|
Nastal czas na melanz ostateczny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|