|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
|
daemi
|
Napisane: 14:56, wtorek 10.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 11.01.2005
|
asmoeth napisał(a): Przeczytałem "Inne pieśni" Dukaja i książka ta zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Minęło sporo czasu od momentu, gdy ostatnio czytałem coś równie oryginalnego, bogatego w pomysły (i nie szkodzi, że tutaj wszystko jest w zasadzie konsekwencją podstawowej idei, jaką było potraktowanie serio starożytnej fizyki i metafizyki) i oddziałującego na wyobraźnię. A, przyznam, nie spodziewałem się, bo wydawało mi się, że opowieść tak gęsta filozoficznie nie może być wartka i wciągająca, że nie trzeba ją dawkować i wchłaniać po kawałku. mówiłam, że to dobre  asmoeth napisał(a): "Czarne oceany", "W kraju niewiernych", "Perfekcyjną niedoskonałość" i "Xavrasa Wyżryna". a czy masz (i masz ochotę pożyczyć) coś z tej listy?
|
|
Wszechświat nie podziela naszego wyobrażenia o "teraz"... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
asmoeth
|
Napisane: 15:12, wtorek 10.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 30.05.2005
Skąd: Cień Jasnej Góry
|
daemi napisał(a): asmoeth napisał(a): "Czarne oceany", "W kraju niewiernych", "Perfekcyjną niedoskonałość" i "Xavrasa Wyżryna". a czy masz (i masz ochotę pożyczyć) coś z tej listy? Mam "Perfekcyjną niedoskonałość".
|
|
No one but me can save myself, but it's too late Now I can't think, think why I should even try Yesterday seems as though it never existed Death greets me warm, now I will just say goodbye |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
mat284
|
Napisane: 12:48, środa 11.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 27.08.2009
Skąd: Kielce
|
Trzymajcie mnie! Sięgają po Dukaja lub Sapkowskiego i myślą, że czytali prawdziwe książki... 
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
arivald
|
Napisane: 12:55, środa 11.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 1.12.2003
Skąd: Legionowo
|
|
1. Dlaczego prowokujesz? 2. Dlaczego akurat Dukaj i Sapkowski miałyby być słabszymi książkami? 3. Dlaczego zakładasz, że jeśli ktoś rozmawia o Dukaju to nic innego nie czyta? 4. Może podziel się z nami, co sam czytasz, to też się ubawimy?
|
|
Memory is immortality of a sort. In the night, when the wind dies and silence rules the place of glittering stone, I remember. And they all live again. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
asmoeth
|
Napisane: 12:57, środa 11.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 30.05.2005
Skąd: Cień Jasnej Góry
|
mat284 napisał(a): Trzymajcie mnie! Sięgają po Dukaja lub Sapkowskiego i myślą, że czytali prawdziwe książki...  Zrobiłeś tam kilka literówek. Pozwól, że je poprawię: mat284 napisał(a): Trzymajcie mnie! Sięgają po Dukaja lub Sapkowskiego i myślą, że czytali dobrą polską fantastykę... No, dobrze. A teraz, tak właściwie, to o co ci chodzi?
|
|
No one but me can save myself, but it's too late Now I can't think, think why I should even try Yesterday seems as though it never existed Death greets me warm, now I will just say goodbye |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
tomcio
|
Napisane: 13:01, środa 11.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 26.11.2003
|
|
No faktycznie, Biała gorączka jest dużo prawdziwsza w roli noumena książki.
Do protokołu: O masz, następny.
|
|
"i'm gonna kick the darkness till it bleeds daylight" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
mat284
|
Napisane: 23:19, środa 11.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 27.08.2009
Skąd: Kielce
|
tomcio napisał(a): No faktycznie, Biała gorączka jest dużo prawdziwsza w roli noumena książki.
Do protokołu: O masz, następny. W kategorii reportażu to prawdopodobnie najlepsza polska publikacja w tym roku. To nie jest oczywiście poziom Kapuścińskiego, Szczygieł i Jagielski też chyba lepiej piszą, ale pragnę zauważyć, że polecałem ją jako pozycję dla człowieka, który nigdy nic nie czytał. arivald napisał(a): 1. Dlaczego prowokujesz? 2. Dlaczego akurat Dukaj i Sapkowski miałyby być słabszymi książkami? 3. Dlaczego zakładasz, że jeśli ktoś rozmawia o Dukaju to nic innego nie czyta? 4. Może podziel się z nami, co sam czytasz, to też się ubawimy? 1. Bo to jest niezmiernie zabawne, gdy ktoś wypowiada się o tego typu autorach z takim entuzjazmem. 2. Dukaj i Sapkowski nie są "słabymi książkami", tylko marnymi, populistycznymi i przewidywalnymi pisarzami (Dukaj bardziej). 3. Zakładam, że jak ktoś wypowiada się tak entuzjastycznie o Dukaju, to poza tym czyta same złe rzeczy. 4. Niedawno skończyłem "Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie" Herty Mueller (trochę na siłę), a obecnie jestem w połowie "Szczurzycy" Grassa (dalej niewesoło, chociaż jego styl daje mi więcej frajdy). asmoeth napisał(a): No, dobrze. A teraz, tak właściwie, to o co ci chodzi? Po prostu dyskusja w wątku książkowym, swoją drogą niezwykle ciekawym, wydała mi się bardzo zabawna.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
tomcio
|
Napisane: 0:10, czwartek 12.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 26.11.2003
|
|
O nie, zabawnie zaczęło się teraz. Śmiesznie już, jak komuś się wydaje, że czyta książki mądrzejsze od innych, ale prawdziwa jazda zaczyna się, kiedy zaczyna się z tym dzielić.
Nie lubisz może Łysiaka i Hessego?
|
|
"i'm gonna kick the darkness till it bleeds daylight" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
asmoeth
|
Napisane: 0:21, czwartek 12.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 30.05.2005
Skąd: Cień Jasnej Góry
|
mat284 napisał(a): 1. Bo to jest niezmiernie zabawne, gdy ktoś wypowiada się o tego typu autorach z takim entuzjazmem. Książka mi się podobała, wypowiedziałem się zaraz po tym, jak skończyłem czytać. To całkiem normalne, że wtedy powstają najbardziej entuzjastyczne recenzje, nieprawdaż? Nie oznacza to oczywiście, że za pół roku wsadzę Dukaja do jednego worka z Grahamem Mastertonem czy innym van Lustbaderem, ale pewnie nie będę do tego podchodził z takim ładunkiem emocji. mat284 napisał(a): 2. Dukaj i Sapkowski nie są "słabymi książkami", tylko marnymi, populistycznymi i przewidywalnymi pisarzami (Dukaj bardziej). Masz prawo mieć swoje zdanie. Masz też prawo nie umieć zgrepować tego, że my takie książki czytamy dla rozrywki. Po prostu. mat284 napisał(a): 3. Zakładam, że jak ktoś wypowiada się tak entuzjastycznie o Dukaju, to poza tym czyta same złe rzeczy. Możesz sobie sprawdzić na Biblionetce, co czytam. Po sprawdzeniu nie musisz komentować, ja chyba wiem, co powiesz. mat284 napisał(a): Po prostu dyskusja w wątku książkowym, swoją drogą niezwykle ciekawym, wydała mi się bardzo zabawna. Moja robocza hipoteza jest taka, że po prostu jesteś bucem z upper middle class, któremu się zdaje, że gust książkowy jest dobrym probierzem wyższości moralnej / intelektualnej / xujwiejakiej. Mieliśmy już takich.
|
|
No one but me can save myself, but it's too late Now I can't think, think why I should even try Yesterday seems as though it never existed Death greets me warm, now I will just say goodbye |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
mat284
|
Napisane: 0:52, czwartek 12.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 27.08.2009
Skąd: Kielce
|
tomcio napisał(a): O nie, zabawnie zaczęło się teraz. Śmiesznie już, jak komuś się wydaje, że czyta książki mądrzejsze od innych, ale prawdziwa jazda zaczyna się, kiedy zaczyna się z tym dzielić.
Nie lubisz może Łysiaka i Hessego? Widzisz, gdybyś przykładowo przyszedł do mnie i usłyszał w moim pokoju, Rubika, Zakopowera czy innego Feela, to pewnie bez oporów zapytałbyś czy aby się źle nie poczułem. Albo gdybym zaczął Ci opowiadać o genialnym horrorze oglądanym na TV4, to przynajmniej w myślach by Cię to rozbawiło. Tymczasem w kwestii literatury panuje społeczne przyzwolenie dla czytania książkowych odpowiedników wspomnianej muzyki czy filmu. "Prawdziwą jazdą" to są niektóre opisywane tu dzieła... Łysiak? Człowieku, udusiłbym typa gołymi rękami... Przyznaję, że z Hessego znam tylko "Wilka stepowego", bo jakoś tak światopoglądowo to nie moje klimaty. Książka dobra, dla wielu przełomowa. Nie mówię, że mamy się powszechnie katować najmądrzejszymi książkami świata, bo i ja tak nie robię, i nie robią tak na codzień dużo większe ode mnie autorytety w tej dziedzinie. Postulowałbym tylko, żeby z całego szeregu książek, które są za tą nieprzyswajalną klasyką, wybierać te lepsze a nie gorsze. Tym bardziej, że to m. in. z SGH mają wychodzić elity intelektualne Polski... I jak tak sobie pomyślałem, to już przestaje mi być wesoło.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Piechu
|
Napisane: 1:04, czwartek 12.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 16.08.2006
Skąd: Lyck, Ostpreußen
|
mat284 napisał(a): Postulowałbym tylko, żeby z całego szeregu książek, które są za tą nieprzyswajalną klasyką, wybierać te lepsze a nie gorsze. A skąd wiadomo, które książki są lepsze, a które gorsze? Z recenzji profesorów literatury, z biblionetki, z forum Onetu?
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
tomcio
|
Napisane: 1:19, czwartek 12.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 26.11.2003
|
|
Szkoda, że nie lubisz, znalazłbym dla ciebie kolegę, porzucalibyście się piaseczkiem. Chociaż on by pewnie uważał, że jak ktoś lubi piłkę nożną, to nie dorósł intelektualnie do książek. A co dopiero kibic. No i ten Hesse...
|
|
"i'm gonna kick the darkness till it bleeds daylight" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
mat284
|
Napisane: 1:22, czwartek 12.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 27.08.2009
Skąd: Kielce
|
asmoeth napisał(a): mat284 napisał(a): 2. Dukaj i Sapkowski nie są "słabymi książkami", tylko marnymi, populistycznymi i przewidywalnymi pisarzami (Dukaj bardziej). Masz prawo mieć swoje zdanie. Masz też prawo nie umieć zgrepować tego, że my takie książki czytamy dla rozrywki. Po prostu. mat284 napisał(a): 3. Zakładam, że jak ktoś wypowiada się tak entuzjastycznie o Dukaju, to poza tym czyta same złe rzeczy. Możesz sobie sprawdzić na Biblionetce, co czytam. Po sprawdzeniu nie musisz komentować, ja chyba wiem, co powiesz. mat284 napisał(a): Po prostu dyskusja w wątku książkowym, swoją drogą niezwykle ciekawym, wydała mi się bardzo zabawna. Moja robocza hipoteza jest taka, że po prostu jesteś bucem z upper middle class, któremu się zdaje, że gust książkowy jest dobrym probierzem wyższości moralnej / intelektualnej / xujwiejakiej. Mieliśmy już takich. Myślisz, że po co się staram, szukam po forach i czasopismach specjalistycznych ciekawych pozycji? Zapewniam Cię, że nie po to żeby znaleźć najbardziej snobistyczną książkę na rynku, tylko żeby mieć rozrywkę, satysfakcję z fabuły i stylu pisarza. Co to za frajda tracić czas na pierwszą z brzegu szmirę (albo nawet taką poleconą na forum SGH)? Co do Twoich wyborów, to nie czuję się upoważniony do oceniania. Zresztą sporo tam fantastyki, która nigdy do mnie nie przemawiała jako gatunek, więc nawet gdybym chciał, to nie wypowiem się kompetentnie na temat całości. Z pewnością "Anielka" i kilkanaście innych są w porządku. A Twoja robocza hipoteza? Cóż, i tak jest to nieweryfikowalne, ale mogę powiedzieć, że najbardziej na świecie bawią mnie właśnie tacy korporacyjni buce z upper middle class i większość znajomych powiedziałaby raczej, że stoję w silnej opozycji do takiego zjawiska.  Gust książkowy na pewno czyni człowieka ciekawszym, ale czy lepszym, wyższym, xujwiejakim? Chyba nie... Zwyczajnie lubię dobre książki, które skłaniają do myślenia i coś tam znaczą w moim życiu. Nie wydaje mi się natomiast sensowne wymienianie się i publiczne zachwycanie masową rozrywką.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
tomcio
|
Napisane: 1:24, czwartek 12.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 26.11.2003
|
mat284 napisał(a): A Twoja robocza hipoteza? Cóż, i tak jest to nieweryfikowalne, ale mogę powiedzieć, że najbardziej na świecie bawią mnie właśnie tacy korporacyjni buce z upper middle class i większość znajomych powiedziałaby raczej, że stoję w silnej opozycji do takiego zjawiska. :z jezorem: Gust książkowy na pewno czyni człowieka ciekawszym, ale czy lepszym, wyższym, xujwiejakim? Chyba nie... Zwyczajnie lubię dobre książki, które skłaniają do myślenia i coś tam znaczą w moim życiu. Nie wydaje mi się natomiast sensowne wymienianie się i publiczne zachwycanie masową rozrywką. Litości, jaka sztampa.
|
|
"i'm gonna kick the darkness till it bleeds daylight" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
mat284
|
Napisane: 1:28, czwartek 12.11.2009 | Tytuł: Re: książka |
|
Dołączył(a): 27.08.2009
Skąd: Kielce
|
Piechu napisał(a): mat284 napisał(a): Postulowałbym tylko, żeby z całego szeregu książek, które są za tą nieprzyswajalną klasyką, wybierać te lepsze a nie gorsze. A skąd wiadomo, które książki są lepsze, a które gorsze? Z recenzji profesorów literatury, z biblionetki, z forum Onetu? Przede wszystkim z własnego doświadczenia. Nie uwierzę jak ktoś mi powie, że książka Dukaja/Sapkowskiego czy innego producenta książek wpłynęła na jego poglądy, zachowania, wybory. Jak ktoś się trochę zna na pisaniu, to może również porównywać style. To są chyba najlepsze kryteria.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|